Perzyński, Włodzimierz: Lekkomyslna siostra; Q 225

\ 'iarja nelena Marja Helena Marja Helena Marja Kelena Karja Helena |íar ja - 38 ­- wiosna zaczyna;., .'upełnie się upiłam powietrzem. - ani jest najokropniej zdenerwowana. - ,, Wiedniu straszny czas... deszcz... zimno... ..iedym wyjeżdżała, jeszcze śnieg padał... - kieoh się pani wody rapije... może z koniakiem, dobrze? - Nie... nie...1 - Pani powinna przede wszystkiem odpocząć... Ta rozmowa jeszcze bardziej pani' rozdrażni... Ja pani teraz zupełnie szczerze radzę... niecn pani najlepiej wróci do hotelu i połowy się... A jut­ro zobaczy się pani z braćmi, - Dlaozego? - Dlaczego ty do mnie wcx'Z mówisz pani*... 0, jacy wyście niedobrzy... przecież trzeba mieć litość... Ja do was wróciłam. - Do nas? % (V' - Chcę z wami zostać. - Zoatao w warszawie? - Chcę się ZI-ienic... chcę zacj^ć inne zycxe... kie wypędzicie mnie chyba.... nre już tak zorzydło to wszystko... Jeana ..aria! 'y nie

Next

/
Oldalképek
Tartalom