Niewiarowicz, Roman: „Znajda”; Q 158

- 37 ­FLOREK Jak ci mówię kozo zbuntowana, idź to idź ! Wiedze jest po to żeby regułom'- ruch i żeby jej słuchać. Jazd© do siebie i to czwartym biegiem ! KRYalA Taak ? Idę, dobrze, idę, ale tek się nie postępuje z dojrzałą kobiet FLi 1.2i (do Bogdana) Twoje wychowanie! Słuchaj ty dojrzała kobieto, jek zdejmę pasa... Ł.UBIu (przedrzeźnia go) ^mnin 1 n1 ninlnini I (grając ne nosie) BOGRAM Twoje wychowanie 1 KB Stoi* (z komiczną powagą) Odchodzę i nigdy już tu nie wrócęI (wychodzi, OKI pędem pod drzwi, zaglądeją jeden przez drugiego) BOGDAN (który stoi aa Florkiem) Ko i co, no co ? ^ i FLOREK Zatkeło dziecko. Idzie ! (biegiem na poprzednie miejs­ca, miny nejobojętnlejsze) KUBIA (w drzwiach) T&tuáki... to... dla ranie ? FLORJK Mierzyliśmy na siebie, sle się nie nade je. KR i łl*ł I ju nogę to włożyć ? BOGDAN I to jaknajprędzej. KRYdla (kwik szczęścia, znika) BQGD Á M iierweze piórka. Fi. RLK Ale udała się. .tokai iol drugą tfek I BO (i bab Ba całym ó?; i ecie nie ma. FLO.ITL równie áe nie sos. Bawię tasz jakem to przyprowadził szczeniaka na Saską Kępę ? BOGDAN A dzid penna na wydaniu. F1C2LLK Ty aesz kręćka na tyra punkcie. Co się tak śpieszysz ? Zawadza ci ? BCaj. IT Kie gadaj głupstw. Ale teraz dopiero nasza role się zaczyna. Żeby jakiegoś drania nie dopuścić. A to nie tak łstro point po gościu, co ma w środku.

Next

/
Oldalképek
Tartalom