Bakos Katalin - Manicka Anna szerk.: Párbeszéd fekete-fehérben, Lengyel és magyar grafika 1918–1939 (MNG, Warszawa–Budapest, 2009)
III. KATALÓGUS - 1. VÁROS. TÖMEG. GÉP. A MODERNIZMUS ARCAI - - Expresszionizmusok: formisták és a poznani Bunt csoport Lengyelországban, aktivisták Magyarországon
człowieka w nowej, stechnicyzowanej rzeczywistości, o tyle sztuka, przynajmniej z pozoru, porzuciła swoje szlachetne posłannictwo. Zdrada sztuki polegała na odejściu od zasady mimesis, której istota polegała na mniej lub bardziej wiernym naśladowaniu natury. Nieprzypadkowo pierwsze poszukiwania nowych środków wyrazu w sztuce zbiegły się z wynalezieniem fotografii, która ze swej natury była doskonałym odwzorowaniem rzeczywistości. Proces dekonstrukcji doskonałego (czytaj: wiernego) obrazu rzeczywistości w sztuce postępował powoli i z oporami, zarówno jeśli chodzi o samą sztukę, jak i teorię. Pierwszymi, którzy podjęli ten problem, byli w Polsce formiści, a także poznańska grupa Bunt. Wśród formistów dominowało przekonanie o konieczności odcięcia się od przeszłości, a także odejściu od niewolniczego naśladowania natury. Był to zabieg ryzykowny i z reguły nie do końca zrozumiany przez ówczesną krytykę, nie mówiąc o nieprzygotowanym odbiorcy. Jak bowiem można „wytłumaczyć widzowi, że np. nosorożec «zdeformowany» i złożony z żółtych i zielonych trójkątów piękniejszy jest od nosorożca niezdeformowanego, naturalnego i szarego"? Witkacy (1885-1939), jeden z najsłynniejszych polskich artystów XX wieku i jeden z kilku teoretyków grupy, odpowiada na to pytanie stosunkowo jasno i wyczerpująco: „każdy twór [...] można rozpatrywać jako coś, czego widok sprawia nam przyjemność [...], jest dla nas piękny z pewnych powodów dających się sprowadzić do elementów czysto życiowych (użyteczności, celowości, strachu [...]), albo nam się podoba niezależnie od wszelkich tego rodzaju przyczyn, sam przez się, bez żadnych życiowych asocjacji, przez samą swoją czystą formę jako taką. Ten ostatni sposób podobania się nazywamy podobaniem się artystycznym" 4 . Niewątpliwie o takie właśnie podobanie się chodziło formistom. Punktem wyjścia była więc forma, bardzo różnie rozumiana przez formistów, zarówno w obrębie teorii, jak też w postaci dzieła sztuki. Witkacy stworzył swoją teorię Czystej Formy z jej zasadą wielości w jedności i metafizycznymi odniesieniami do Tajemnicy Istnienia, a Leon Chwistek (1884-1944) teorię Wielości Rzeczywistości w Sztuce. Były to jedyne dwa w miarę spójne systemy teoretyczne, pozostali artyści, mimo, że także wypowiadali się publicznie na temat nowej sztuki, z reguły nie starali się ogarnąć całości i poprzestawali na krótkich konstatacjach. Tymon Niesiołowski (1882-1965) stworzył termin „reliefizm" (posługiwanie się światłocieniem w celu odwzorowania na płaszczyźnie trójwymiarowej bryły), natomiast Tytus Czyżewski (1880-1945) pisał wiersze, zbliżone do poezji futurystycznej. Dodatkowym problemem była terminologia - polscy formiści sami nazywali się ekspresjonistami, modernistami i kubistami, przyznawali się również do pokrewieństwa z futuryzmem. Grafika stanowi istotny rozdział w twórczości Wacława Wąsowicza - uprawiał ją przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego. Był on jednak przede wszystkim malarzem i grafika towarzyszyła jego malarstwu, będąc narzędziem różnorakich eksperymentów formalnych. Artysta ciął klocki grubo i pospiesznie, często i chętnie kolorował ręcznie swoje grafiki. Często inspirował się sztuką ludową, stosując wyraźny kontur i dekoracyjne zakomponowanie całej płaszczyzny, objawiające się w swoistym horror vacui. Chętnie podejmował tematy „muzyczne". Szymon Syrkus był przede wszystkim architektem, związanym w późniejszym okresie ze sztuką awangardową. Drzeworyt uprawiał krótko w okresie formistycznym. Formiści uprawiali głównie malarstwo, grafika stanowiła jedynie margines ich działalności artystycznej, natomiast twórczość malarska poznańskiej grupy Bunt niemal w całości przepadła. Zachowała się grafika i paradoksalnie Buntowców traktuje się dziś niemal wyłącznie jako Wacław Wąsowicz, Grajkowie I Muzsikusok I Players, ok. 1920, 1/15