Perzyński, Włodzimierz: Lekkomyslna siostra; Q 225
- 29 Helena> Ale mnie się zdaje... .iiesz, że na złodzieju ozapka gore... Tyle razy ci tłumaczyłam, tyle cię razy prosiłam... 1ógłbyś mieć chociaż wzgl®d na moje nerwy.. . Olszewski /zbliża się do niej i bierze j« za ręce/ - Czemu kociak taki zły dzisiaj? /chce j® pocałować/ Helena /wyrywaj®o mu się/ - Daj mi spokój 1 • Olszewski — Przepraszam, widzę, że rzeczywiście nie w porę przyszedłem. Helena Żebyś ty wiedział, jakie ja mam ciężkie zmartwienie, nie dziwiłbyś się wcale temu, że jestem rozdrażniona. Inna kobieta na mojem miejscu jużJ by się dawno rozchorowała; Olszewski /z przesadna troskliwości®/ - Cóż takiego? • Helena Ach i. .. Olszewski Powiedz-że Helka; Przede mn« możesz się chyba awoerzyć. Helena To prawda. Przed tob®. nie potrzebuję mieć tajemnic. Wiesz... przyjechała ta... Olszewski Siostra twojego męża? helena Sk*d wiesz?