Perzyński, Włodzimierz: Lekkomyslna siostra; Q 225

\ — - 22 ­Ada - Znał ja z opowiadania, przecież często w domu mówiliśmy o niej... zre&zt® z fotografii. Janek -A, tak Ada - 'L palca przecież nie wyssał. • Janek - Dobrze, dobrze... <»ięc była w kawiarni naga, pi^ jana, z całym pułkiem mężczyzn, tańczyła po stołach i jadła szkło. Helena - /do Ady/ - Kle sprzeczaj się z rmm, on taki rozdrażniony. Janek - A wy pierwsi zaczynacie sami plotki robie. • To polski - /który przez cały caas rozmawiał na uboczu » władysławem/ - Więc my we trzech pójdziemy dziś do niej i rozmówimy się. Helena • - \ jakże będzie z dzieckiem? Władysław - Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby się z nim widziała. Helena - I pozwolisz? Władysław - Jest matko* myłoby okrucieństwem nie pozwalać. Wierzę w to, że naprawdę tu przyjechała z tęsk­noty*

Next

/
Thumbnails
Contents