Perzyński, Włodzimierz: Lekkomyslna siostra; Q 225

- Ib ­» ha lena - Tak, dostaliśmy dzisiaj list od niej. To jest lienryk dostał. Ada - Cóż pisze? lasz ten list? Helena - Zaraz... Ty go czytałeś, Janek. i Janek - Leży na atole. Ada - Co za akandal. Jakeśmy się dziś rano dowiedziały o tam, mama tak strasznie się rozpłakała, ze jej uspokoić nie mogłam... Ja dorożk* przyjechała^ do was, wstyd mi było po^azau się na ulicy... Zdawa­ło mi się, że mnie wszyscy będę palcami wytykać. Helena - 0 i ja, dopóki ona tu będzie, nigdzie się nie po­każę. Ada - Jakie to pismo... jej już ręce uusz® się trz«ść. Janek - >»am się w głowaoh trzęsie, /wstaje z fotela/ Ada - Cóż to za dowcip? Janek - słuchaj, helu, jest w kredensie koniak? Helena - Jest koniak, stynka, zadzwoń na słuź«ca, to ci poda, Janek - /wxchodzi/

Next

/
Thumbnails
Contents