Niewiarowicz, Roman: „Znajda”; Q 158
- 49 swego fachu goó i, to 4 pogadać przyj enni ej . SfiSPAS (wstał) I mnie bardzo .iło, ale nr ami© czas już, więc na razie dowidzenia. FLCB3K (też wstaje) Szanowanie pani inżynierowi, (podając tefanovd rękę, przytrzymuje go za rękę) I jeszcze jed no, ale to już taka prośba jak do gościa po fachu. Bo tu w donu to my sami upilnujeray, ale za domem to różne bubki się będą kręcić. Gdyby pan inżynier przyp..dki(sa zmiarkował że któryś drań, to proszę ranie zav.lado U', i ja Już gościa zreferuję na ażur. dfLiódsi Przepraszam, zdaje się że nie bardzo dokładnie zrozumiałem. FU jlK 0 nasze j Krysi rzecz. BTüFAlí Ach, to o pannę Krysię chodzi ? fh i X Yłaśnie. ale daj Boże dr ai& i im. lej jakaś krzywda, to ja z kryminału nie wyjdę ale przedtem jego koniec i mała obov>i-zkowo ze wdowę! Hoże ml pan wierzyć. dTżPiiN Nie przypuszczam, żeby coś podobnego mogło się zdarzyć EL łEK. Je też t&k tylko od wypadku. No to dziękuję i mara słowo pana inżyniera, Ręka ! 3? : ''J! Oczy iście najchętniej 1 (podają sobie ręce) BÍ. i J. ił (wchodzi) itr-m pana. Tam. na dole czekają na pana. Mówiłaś już ? SThPAi .iięc żegnam panów i jeszcze raz dziękuję as pogawędkę. * v hCwrun. Dowidzenia, (odprowadzę >tefen& i wraca) Miły chłopi FLL2M. Ty go znaez ? BOGUKÉ Poznałem go z Krysią u Klonów. IL- Ja go tu sobie nicowałem. Rekolekcyjne pogwsrkn była. liiby nic, ele już chłopak wie, cze o aię trzymać. Tek objazdem, objazdem dookoła, slem gościa przeówidrował do podszewki. BCGD1K Czego ty chciałeś od niego ? PL 121 irzecież sam mówiłeś, że terez kandydatów będzie a