Perzyński, Włodzimierz: Lekkomyslna siostra; Q 225
władysław - rochę ściemniały. .arja - /znowu wybucha śmiechem/ - - - - i ty pozwolisz, żebym ja gu zouaozyła. »vładys vaw - -a się rozumieć... kiedy tylko zechcesz. Marja - Jakiś ty dobryl... I nie chorował przez te cztery lata wcale? władysław - Raz jeden miał jak~ś goryczkę... głupstwo, po kilku dniach przeszła... 1 .ró.v chłopak jak ryba. „arja _ i tak wyrósł... zmężniał... Władysław - Oor Marja - Czy... czy mnie pamięta? /ładysław - Pamięta... I dopytuje sio wci*ż, Kiedy mama wróci. .arja Władysław - Bo mu powiedziałem przecież, że jeeted chora, że pojechałaś zagranicę kię leczyć. Jar ja - I on czeka na mnieł /zaczyna płajcac/ ..'ładysław - ,aniuł arja - /przez łży/ - *akiś ty dobry... jakiś ty dobry..