Perzyński, Włodzimierz: Lekkomyslna siostra; Q 225

- 21 ­Ada - Ale... mamie onegdaj śniły się małt dzieci, i od­razu mówiłam, że będzie jaki ś nieszczęście... sprawdziło się. Jakem dziś rano marnie powiedzia­ła, że aria jest w arszawie, tak się strasz­nie biedaczka rozpłakała, że jej uspokoić nie mogłam. Helena - riecie, co ona zaszyła zrobić? /urywa nagle, spogląda na władysława/ władysław - szystko jedno... Powiedz. Helena - Otóż wczoraj, zaledwie przyjechała, Ada - /przerywając jej/' - nie to Lasiek opowiadał. kaziek był wczoraj z jakimiś kolegami w kawiar­ni i o trzeciej rano widział je w towarzystwie dwóch obcych mężczyzn zupełnie pijan®. Mówi, że podobno na nogach ustać nie mogła. Janek ;>nie się zdaje, że to on prędzej był tak pijany, że na nogach ustać nie mógł . Ada - Przepraszam bardzo, Maziek się nigdy nie upija. Janek Moja Ado. mania wyjechała z warszawy przed czte­rema laty, a-aziek przyjecha" 1 na uniwersytet dwa lata temu. Przedtem nigdy nie bywał, Manię wi­dział może kilka aazy w dzieciństwie i w jaki sposób mógł j® poznać?

Next

/
Oldalképek
Tartalom