Niewiarowicz, Roman: „Znajda”; Q 158
- 46 dół. KRiolA 'teimę tylko nowy kapelusz ł LOL ü I SUSKA (razaa) Masa nowy kapelusz! Saprewdo? Pokaż, pokażI (wybiegają za Krysią do jej pokoju) i i. 3.,3 (z westchnieniem) A każda po 18 lat I iV. Lii PR13ÍE3 DZITKA LULA Fik RJSK i: lyjia FICILSŁ PREZES FLOREK PREZES FLOREK i' kupie 54 I To jeszcze pan prezes pewnie o dychę lepszy? (3LGr.E>u go trąca) Czego mnie trącasz? 3e pozwo« leniem, ile też pan prezes sobie wiosen liczy ? Bo tak na oko to by się jus. remont generalny zdoł I Kochan erki, też ni® Ilość ważna a jskodśl A pot ené jona Ino to jeszcze chocho I "le nie m '{ézce, to i młodego przeskoczysz ) (wre ca ją PaNI £ií U ) Idziemy! Dowidzenie penom. A jakby tu mój brat przyszedł to proszę go przysłać do nas. 2robione J ikmidsfi-ia tatuśku. 2arez przychodźcie. derwus .ałal (wychodzą wszyscy oprócz Florka. FT2Z po krótkiej chwili wraca i wpatrując się we Florka) Mam ł! Parówka! acha ! Są i takie, ^.le ja po ojcu Pakułka ł Nieludzka siła. irzepreszara 1 (wychodzi) Szanowanie panu prezesowie Jakby się za biletem! pokazywał, toby forsę zbił! "Parówka"! Hamol potencjalny! a prawda! (nastawia numer telefonu) Kto mówi ? Aha, tu irakułka. Szanowanie pani gospodyni! Broszo... niechże p. .. właź*... ale... przepra. ... pros,... kiedy je... (odkłada słuchawkę na biurko, siada zdała od telefonu, zapala papierosa) Już ax ja cię przetrzymam! (wolno podchodzi do ałucUawki, nadsłuchuje) Hallo ! Czemu nic nie al, lę ? 1- piel sobie robię, to nie mogę być przez cały czas pmy telefonie. Je w sprawie komornego. 2 ara bo znowu pójdę do łazienki... Troszę przygotować po-