Niewiarowicz, Roman: „Znajda”; Q 158

- 31 ­mnieby to przez gardło nie przeszło. BOGDAN Ach, ty fujaro, /popychany przez Bogdana w kierunku drzwi Krysi-kłndzie rękę na klamce/ FU-REK Fuks się. BOGDAN Co ? FLOREK Puka się. /BuGDAK wzrusza ramionami, ale puka. Głos KRYSI za drzwiami// - i roszę / BOGDAN /z wielkim trudem/ Widzisz kochanie u nas kawalers­kie gospodarstwo, to może czasem tego i owego brako­wać. KRYSIA Niczego rai nie brakuje, jest rai Jnk w raju. BOGDAN Ná razie, na razie, /dopingowany przez Florka pró­buje dalej/ Krysiu... KRYSIA /przez drzwi/ Co pan Bogdan chciał ? BOGDAN śpisz już ? KHY31A Jeszcze nie. BOGDAN To "bardzo dobrze. Bo... bo ten... /ao Florka robi gest że się nie udaje/ FLOREK Powiedz poprostu. BOGDAN Proszę cię bardzo, będziesz łaskaw, /chce go pociąg­nąć na swoje miejsce, FLOREK się broni/ FLOREK Nie, nie, nie, za nic. Ty jesteś doktór, to tylko ty. ) 30GDAN To nie przeszkadzajfKrysiu. KRYSIA Słucham ? BOGDAN Irzed spaniem żebyś nie zapomniała... KRYSIA Ja nigdy nie zapominam. Już się pomodliłam za pana Bogdana i za pena Floriana. BOGDAN /bezradnie do Florka/ kodliła się za nas. /do Krysi/ To bardzo ładnie. Ale jeszcze coś.

Next

/
Oldalképek
Tartalom