Niewiarowicz, Roman: „Znajda”; Q 158
- 51 FIC IDE Ano pewnie, już jestem niepotrzebny, dziecko wychowałem to teraz mogę i.dl Takiá ? Zobaczysz co zrobisz beze aniel Burźujske wdziecznoáó! *egneo! (do drzwi) BOGDaH Moje uszanowanie. A — (podchodzi do drzwi, wraca do Sogden©, z groźną miną i hamowaną pasją) Inteligent psiakrew! (wyszedł) (po chwili wraca, spaceruje po scenie jak tygrys. B lüj AI ; nie .iwraca uwagi. Areszcie fil REK, siada przy biur 'ru naprzeciw Bogdana, ehrząks ) BOGDAN Już sprowadziłeś się z powrotem ? ÍLwtEK Całuj psa w nosi (pauzeczka) rogdari? A nożeby tak nalej jaką kuchtę do pomocy znaleźć ? BCGDhíí Myślisz? FIC iúí Jakże! Do czarnej roboty odrazu dziecko zagonisz? Obowiązkowo trzeba kuchto wy filować. 3ęJsiemy mieli insta« lację familijną na całego. BCGDkH Wiesz, to jest mydli Tylko przede wszystkim nie kuchtę, a pracownicę domową, towarzyszu Pakułka! I zwracam wara uprzejmie uwagę, towarzyszu, że ta precownica to wasz po ot.- jecie się powoli burżujem. FLCZ-A (które.„o formalnie zatkało) To... ty ranie jeszcze od burżujów, ty nnie? To już szczyt wszystkiego łl To... to konioeH 1 (wchodzi ER í SI a i słucha zdziwiona) KRYalA Co się stało 1 Tatuáki, co się stało? FLOL5K (u szczytu furii) Krysiu! .ozieckol 1 Jeżeli ci jednego ojca drugi ojciec zakatrupi, to pamiętaj, źe przea teg typa tutaj zostaniesz sierotą na jeden bok. KRYSIA Co takiego? Pl 2Z1 Nic jeszcze, nic! Święty by już tu fason stracił. Scho dzę na dół do tej szafy grającej płscid komorne. A tobie zapowii dra, jak dziecko wydamy za mąż, to mnie jednej minuty tu nie zatrzymasz, sraen z nami, fejerant, rozwód ! LCGD Ił L a v ion:. trimonium non consumatum. ..