Niewiarowicz, Roman: „Znajda”; Q 158

- 44 ­darstwo. Już się patrzę ' nie można byłe co te tatuóki wyprawiają* Strasznie niezdarni ci mężczyźni. Pienią­dze ja bodę teras odbierało. Kasa u ranie ! Pic REK Bogdan słyszysz. Szczęście rodzinne się zeezyna f Ona już wydziela. No niech pan prezes sem powie ! - . « ń Jfci.to tylko mogę powiedzieć, penie Pigułka, że... FM LJK Jaki -ijułka, iakułka ! 1 t::; : J Znor.u ? łoż nieszczęście u mnie z naźwiskeraif Już będę pumię ta. ! Ct głowni irzeprasaam! A co do tamtej, to objawienie I FM.KŁL Ładne objawienie! Tyle lat się człowiek pilnował żeby mu jaka baba na łeb nie wlazła, a tu sobie ta 1r< nie­wolę babilońską wyhodował ! BOGDAN Florek! "Babilońska" to nie od baby pochodzi ! PLckIŚŁ Daj mi spokój! Ty zawsze z nią trzymasz! Już cię na­buntowałel Jeszcze pożałujesz 1 i l. >IA lie gniewaj się tatuśku, już nie, jeżeli nie chcesz to nie! íost&rem się żeby pensja tatuśka Denka na wszystko wystarczyła. Będzie ciężko, ele b®dę się sta­rało, żebyś miał w łonu wszystko. Jokto I -.eixsjíi Bogdana ? Cóż to, jo nie zarobi ara ? Üchowam to czy jak ? Ale naturalnie, tatuśku, będzie jak ty chcesz - i jak ja urządzę ? Egoda 1 loc&łuj mnie ! Metternich, powiadam panu, Metternich ? (zrozpaczony) Jaki snów -lette mi eh I ialcułkt ! Nie, nie, to ja pamiętam już, tylko je tak o pannie Krysi, (dzwonek) Ct i moja par y. (KRYSIA wybiega - głosy wszystkich 3-ch panienek naraz w przedpokoju pisk - śmiech - rwetes) KARSK Takie 3 ra2era miel w chałupie ! Co ? (Jchodzą BZITKA i LULA. LULA sepleni, witejn sie z ;uiGjti i łlorkien, wzajemne przedstawianie. FL .YJE KRYSIA PRSZSS FLOREK IR2Z

Next

/
Thumbnails
Contents